Owoc pigwy – jak jeść, jak obrać, jak smakują
Pigwa to jeden z tych owoców, które zwiastują jesień i rozgrzewające napary w chłodne wieczory. Chociaż z wyglądu przypomina trochę jabłko, a trochę gruszkę, to jej twardy miąższ i cierpki smak kryją w sobie ogromny potencjał, który uwalnia się dopiero po obróbce.
Warto po nią sięgnąć, bo w niepozornej pigwie znajdziemy całe bogactwo witamin i minerałów, takich jak witaminy C, A, PP, B1, B5, B6, kwas foliowy, potas, żelazo, magnez oraz wapń. Dzięki nim pigwa fantastycznie wzmacnia organizm i wspomaga nasz układ odpornościowy, co przydaje się w walce z grypą i przeziębieniem. Co więcej, regeneruje wątrobę, działa korzystnie na układ pokarmowy, pobudza trawienie, wspiera przemianę materii, a nawet obniża poziom cukru we krwi i jest stosowana w profilaktyce nowotworowej. Taki mały, a tak wiele potrafi. W 100 gramach pigwy jest około 57 kcal, a jeden średni owoc to mniej więcej 285 kcal.
Jak obrać pigwę krok po kroku
Najwygodniej jest obrać pigwę po przekrojeniu jej na pół lub na ćwiartki. Cały proces jest prosty, choć wymaga nieco siły, bo owoce są naprawdę twarde. Zaczynam od dokładnego umycia całej pigwy pod bieżącą wodą, żeby pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń i charakterystycznego, lepkiego meszku. Następnie ostrym, dużym nożem przekrawam owoc na dwie części. Teraz o wiele łatwiej jest usunąć twarde gniazdo nasienne, które wycinam małym nożykiem. Na koniec podważam skórkę od strony cięcia i zdejmuję ją paskami, podobnie jak przy jabłku. Gotowe!
Czy obieranie jest zawsze konieczne? Absolutnie nie. Przy gotowaniu, na przykład na konfiturę lub dżem, skórka pigwy zwykle mięknie na tyle, że można ją spokojnie zostawić. Dodaje ona przetworom pięknego aromatu i koloru, więc jeśli mi nie przeszkadza, często ją zostawiam, oszczędzając sobie pracy.
Dlaczego pigwy nie jemy na surowo
Surowa pigwa nie nadaje się do jedzenia, ponieważ jej owoce są bardzo twarde, a smak intensywnie cierpki i kwaśny. Zjedzenie kawałka prosto z drzewa mogłoby się skończyć mocnym wykrzywieniem twarzy. Ta cierpkość wynika z dużej zawartości garbników, które zanikają dopiero podczas obróbki termicznej, na przykład gotowania czy pieczenia. To właśnie wtedy pigwa uwalnia swój niezwykły, kwiatowo-cytrusowy aromat i zyskuje przyjemną słodycz, stając się idealnym surowcem na przetwory. Dżemy, konfitury, soki, nalewki czy galaretki to jej prawdziwe żywioły.
Przepis na konfiturę z pigwy
Konfitura z pigwy to jeden z moich ulubionych jesiennych przysmaków. Jej przygotowanie jest naprawdę proste, a smak wynagradza każdą minutę spędzoną w kuchni. Poniżej znajdziesz podstawowy przepis, który zawsze się udaje.
- Przygotowanie owoców: Zaczynam od dokładnego umycia pigwy i pokrojenia jej na ćwiartki. Usuwam gniazda nasienne, a następnie kroję owoce w małą kostkę lub ścieram na tarce o grubych oczkach. Jeśli wolisz, możesz zostawić skórkę, nada ona konfiturze głębszego koloru.
- Gotowanie: Pokrojone owoce przekładam do garnka z grubym dnem. Zalewam je niewielką ilością wody, tylko tyle, by przykryła dno i owoce się nie przypaliły. Gotuję na małym ogniu pod przykryciem, aż pigwa zmięknie, co jakiś czas mieszając.
- Dodanie cukru: Gdy owoce są już miękkie i zaczynają się rozpadać, dodaję cukier. Zazwyczaj stosuję proporcję około pół kilograma cukru na każdy kilogram owoców, ale wszystko zależy od Twoich upodobań. Po dodaniu cukru gotuję konfiturę już bez przykrycia, aż zgęstnieje i nabierze pięknego, bursztynowego koloru. Trwa to zwykle kilkadziesiąt minut.
- Przełożenie do słoików: Gorącą konfiturę przekładam do czystych, wyparzonych słoików. Szczelnie je zakręcam i odstawiam do góry dnem do całkowitego wystygnięcia.
Taka konfitura jest idealna do herbaty, na kanapki, do naleśników czy jako dodatek do deserów. Jeśli szukasz bardziej szczegółowych wskazówek, sprawdź mój przepis na dżem z pigwy.
Jak dodać pigwę do herbaty
Najprościej jest dodać 2-3 cienkie plasterki świeżej pigwy na kubek gorącej herbaty. Napar najlepiej parzyć standardowo, przez 3-4 minuty, by owoc oddał swój aromat, ale nie zdominował smaku samej herbaty. Jeśli wolisz delikatniejszy, bardziej subtelny posmak, w zupełności wystarczy jeden plasterek. Pigwa w herbacie działa podobnie jak cytryna, lekko ją rozjaśnia i nadaje przyjemnej, kwaskowej nuty.
Aby uzyskać jeszcze bardziej intensywny smak, możesz lekko rozgnieść plasterki pigwy łyżeczką w kubku albo zasypać je odrobiną cukru i odstawić na kilkanaście minut przed zalaniem herbatą. W niektórych przepisach owoc zalewa się wrzątkiem i parzy nawet przez 10 minut, żeby wydobyć z niego maksimum aromatu. Jeśli masz natomiast gotową pigwę w syropie, wystarczy dodać 1-2 łyżeczki takiego syropu z owocami na szklankę napoju.
Kiedy jest sezon na pigwę
W Polsce pigwę zbiera się najczęściej od końca września do listopada, a szczyt zbiorów przypada na październik. To właśnie wtedy owoce są w pełni dojrzałe, mają najwięcej soku i najpiękniejszy aromat, idealny do przetworów. W praktyce kalendarz zbiorów wygląda następująco:
- wrzesień: to początek sezonu, owoce zaczynają dojrzewać zwłaszcza pod koniec miesiąca,
- październik: najlepszy czas na zakupy, pigwy jest najwięcej i jest najlepszej jakości,
- listopad: to już końcówka zbiorów, dostępność owoców zależy od pogody i regionu.
Szukaj na targu owoców o intensywnie żółtej skórce i mocnym, przyjemnym zapachu. To znak, że są gotowe, by zamienić je w pyszne konfitury i nalewki na zimę.
Czytaj też
Co o tym myślisz?
Masz pytanie albo własny pomysł? Napisz — czytam wszystkie komentarze i chętnie odpowiem. Dołącz do rozmowy!
E-mail jest opcjonalny i nigdy go nie publikujemy — przyda się tylko, jeśli chcesz odpowiedź.



