Zakupiłam dzisiaj jagody goji. Słyszałam o nich dużo dobrego. Nazywane są najzdrowszymi owocami świata. Mają masę witamin i składników mineralnych. Mają zrewolucjonizować dietetykę. Zalecane są w leczeniu tylu chorób, że za długa to lista, aby je tu wszystkie wymienić. Mają być panaceum na cywilizacyjne dolegliwości, działają przeciwnowotworowo. Jednym słowem – cud natury.

Zakupiłam więc te jagody, a dokładnie owoce kolcowoju pospolitego i planowałam dodawać je do codziennej owsianki. Coś mnie jednak tknęło i usiadłam raz jeszcze do komputera szukając kolejnych informacji o wspomnianej wyżej roślinie. To co znalazłam, kompletnie mnie zaskoczyło.

Podobno jagód nie można zjeść więcej niż 10 – 15 ziarenek dziennie. Spożycie większej ilości grozi zatruciem organizmu. Nie ma żadnych dowodów na jakiekolwiek lecznicze właściwości jagód i że zawierają te składniki o których mówią ich dystrybutorzy. Co wiecej, jedzenie jagód może spowodować poważne problemy gastrologiczne. Niektórzy wprost twierdzą, że jagody goji to jedno wielkie oszustwo…

Teraz, przyznam Wam się, już sama nie wiem. Włączyć jagody do codziennej diety? Czy lepiej trzymać się od nich z daleka? Liczę na Was i Wasze podpowiedzi, bo szczerze mówiąc, trochę się teraz boję ich jeść.

Jakie jest Wasze zdanie?

Napisz komentarz

Polecane