Nie wyobrażam sobie Tłustego Czwartku bez faworków. Uwielbiam je – i tak jak bez pączków umiem się obejść, faworki tego dnia muszę przygotować. W tym roku zrobiłam je dzień wcześniej, bo zwyczajnie juro nie będę miała czasu na ich smażenie … wyszły pyszne! Przepis już Wam kiedyś podawałam – według pożółkłego zeszytu mojego dziadka … Dla pewności przypomnę: