Lekkie zupy

Zupa-krem z groszku zielonego

Cześć kochani!!! Dzisiaj przepis na jedną z moich ulubionych zup. Uwielbiam pod każdą postacią, a zupę krem mogę jeść w kółko. Gdy mam wystarczająco dużo czasu, na samym końcu przecieram ją jeszcze przez sitko – wtedy ma idealną, aksamitną konsystencję.

Składniki:

2 torebki mrożonego groszku

1 litr bulionu

świeża mięta

sól, pieprz

kawałek imbiru

1 cebula

1 łyżka masła

2-3 łyżki śmietany 18%

Wykonanie:

W garnku roztapiam masło. Wrzucam posiekaną cebulę – niezbyt drobno, bo i tak później będę wszystko blendować. Podsmażam ją, aż się zeszkli.

Imbir obieram łyżeczką i ścieram na tarce – potrzebuję około 1 łyżki. Dodaję go do cebuli i wsypuję groszek. Wszystko podsmażam 3-5 minut. Następnie zalewam bulionem. Gotuję około 15 minut. Kilka groszków wyjmuję i odkładam do dekoracji.

Wyłączam gaz, dodaję listki mięty oraz śmietanę, którą najpierw hartuję, tak aby nie zważyła się w zupie. Wszystko dokładnie blenduję. Doprawiam solą i pieprzem. Ewentualnie przecieram jeszcze przez sitko.

Podaję z łyżką zielonego groszku, garścią groszku ptysiowego i listkiem mięty 🙂

Smacznego!!!

Tak mnie znaleźli:

  • karolina memon
  • ugotowani zupa z groszku
  • Karolina Memon

    Aniu,

    zupa jest przepyszna!!! Nam smakuje zdecydowanie najlepiej na zimno 🙂 Zamiast śmietany ja dodałam serek śmietankowy topiony (bo akurat miałam) a zamiast groszku ptysiowego (bo akurat nie miałam), prażone płatki migdałów (bo akurat miałam).

    Mam jednak jedną uwagę do Twojego przepisu, a zarazem ogromną prośbę na przyszłość: czy w przepisach możesz proszę podawać gramaturę, a nie jedynie ilość torebek? Bo widzisz, ja miałam akurat torebki 400-gramowe groszku, choć widziałam i takie po 650g i kilogramowe też. Dzięki Twojemu wideo miałam nadzieję, że moje 800g groszku będzie akurat. Jednak nie zawsze to takie proste, a ja się po prostu wkurzam. Bo czy to takie trudne jest w nawiasie dodać gramaturę czy pojemność (często w przepisach podają np. puszkę. Kukurydzy czy tam mleczka kokosowego. A puszki są różnej pojemności przecież!! Nie mówiąc już o osobach robiących zakupy za granicą.) Bo co to za miara jest: puszka, opakowanie, czy torba… Przepraszam, że się rozpisałam, ale no wkurzam się na takie takie 🙂

    Ale zupa świetna! 🙂

    Pozdrawiam z Bukaresztu,
    Karolina