Biblioteczka kulinarna - recenzje

„Wiem, co jem” – recenzja książki

Cześć!!! Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić kolejną pozycję w mojej kulinarnej biblioteczce. Autorką książki jest znana Wam z pewnością .  Prowadziła ona popularny program telewizyjny „Wiem, co jem” i „Wiem, co kupuję”. Demaskowała w nim wady przetworzonej żywności, często podawała skład produktów popularnych w sklepach, który wręcz szokował ogromem chemii i rakotwórczych składników. starała się przekonać widzów do zdrowego jedzenia i przyrządzania dań w kuchni. Pokazywała jak ograniczyć konserwanty i chemię, a wykorzystać naturalne składniki odżywcze.

Książka, którą dziś Wam pokazuję, zawiera z programu „Wiem, co jem”. A więc są to dania mega zdrowe, pełnowartościowe, które na prawdę warto wprowadzić do swojego menu. Doskonale również sprawdza się w diecie odchudzającej – wiele przepisów z książki to receptury na dania light.

Książka ma 151 stron. Została wydana przez wydawnictwo Publicat. Współautorką jest Aleksandra Misztal. Oprawa miękka, sugerowana cena to 29 zł i 90 groszy.

Zerknijmy na początek. Hamburger light. Na początku każdego przepisu znajduje się krótki wstep dotyczący historii powstania danej potrawy, kuchni z jakiej pochodzi, jej wartości odżywczych, działania na nasz organizm. Z czym można ją podawać i jak jeszcze bardziej można ją odchudzić.

Mamy też wyraźnie podane składniki oraz dokładny i przystępnie napisany opis wykonania. Przy każdym przepisie podana jest też kaloryczność jednej porcji. Gotowe dania możemy obejrzeć na pięknych, dużych ilustracjach, zamieszczonych obok.

Kolejny przepis, na który już sie czaję. Dietetyczne frytki. Czy wiedzieliście, że rocznie zjadamy 6kg frytek na osobę?! To bardzo dużo, ale chyba wszyscy frytki lubimy, dlatego tym bardziej warto wiedzieć, jak je przygotować zdrowo i smacznie.

W przepisach pojawiają sie też często porównania dań kupnych, sklepowych – do tych, które przyrządzamy w domu – oczywiście wielki plus dla tych drugich.

Mamy tu też praktyczne porady na co zwracać uwagę kupując dany produkt w sklepie, jak go przechowywać. Inne niezwykłe dania, które znajdziemy w książce i które wpadły mi w oko, jako mega ciekawe to m. in. zdrowe batony z płatków owsianych, nasion, żurawiny i orzeszków, błyskawiczna w przygotowaniu domowa galaretka, albo woda smakowa – te kupne są pełne chemii, cukru i sztucznych barwników.

Znajdziemy tu też pasztet z ciecierzycy – moje ostatnie odkrycie, bomba zdrowotna, czy domowy hummus. Potrawy z kasz, potrawy na wigilię i mnóstwo innych.

Tą książkę warto mieć nie tylko z powodu świetnych przepisów. Pełna ciekawostek, porad i wskazówek – stanowi skarbnicę wiadomości dla każdego, kto chce jeść smacznie i zdrowo, kto chce być świadomym konsumentem i kto po prostu dba o siebie. Polecam ją serdecznie.

A już na sam koniec 1 malutki minusik: okładka bardzo łatwo się gniecie, ostrożnie zaginałam grzbiet, jednak ładnie to nie wygląda. Książka sama się zamyka, jest bardzo ciasno zszyta. W kuchni podczas gotowania, trzeba obciążyć jej rogi, jeżeli chcemy ją mieć otwartą na którymś z przepisów.

Mimo to, ogromnie się cieszę, że ją mam, bo to zwyczajnie mądra książka!

Tak mnie znaleźli:

  • wiem co jem przepis z ksiazki blog